Przygody z sex telefonu: Eleonora

Ocknęłam się ze snu ciężkiego jak ołów, z głębi nocy, jakiej nie znałan równej. Długo trwało, zanim otworzyłam oczy, i pici wsze wrażenie, jakiego doznałam, to był widok nio znanego mi sufitu nad głową, a potem wodząc oczyma dokoła stwierdziłam: jestem w jakimś obskurnym, nieznanym pokoju i nie mogę przypomnieć sobie, skąd się tu wzięłam. Ta myśl pokonała we fanie seks linii słabość: po cichutku, skradając się jak złodziej, cal za calem, by nie sprawić najmniejszego hałasu, wysunęłam się z łóżka i ubrałam się bezszelestnie, drżąc, by się nie zbudził.